Wczoraj lezalem sobie na pralce (mamusia mnie tam rozbiera do kapieli, a ja mam obok półeczki na których jest MNÓSTWO ciekawych rzeczy! - tylko mama nie pozwala mi ich sciagac :( ) No ale wczoraj rozmawiałem sobie z mamą i mówiłem "ba ba ba" i inne takie, a potem powiedzialem "ma ma ma ma ma" i mamusia się strasznie ucieszyla! Dostałem duuuuzo buziaczkow :) To musza być jakies ważne sylaby, bo jak przedwczoraj tez tak powiedzialem to tez dostałem buziaczki. Trzeba to zapamietać. Może nastepnym razem jak tak powiem, mama w nagrode pozwoli mi sciagnac sobie na glowe szczoteczke do zebow z tej półki nad pralka :)
A poza tym wczoraj sciagnalem z tej polki lusterko - sciagnalem je az na podloge! :) Ale zabawa. Mama powiedziala ze na szczescie się nie stluklo, a czemu niby mialo się stluknąc? Przeciez delikatnie zrobiłem "bam" :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz