Byłem wczoraj z rodzicami na wystawie ko, ale ich tam było. Duze, małe, futerkowe i bez futerka. Ale oczywiście bengale były najsliczniejsze :) A potem byliśmy w parku szczytnickim na spacerku, ale tam troszke padlem. A wieczorem jeszcze pojechalismy po spodnie dla mamy - a ja dostalem sweterek - mama zapytala taty czy kazde wyjscie musi się konczyc jakims prezentem dla mnie :) Ja tam nie wiem, ale nie narzekam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz