Ja się nauczylem nowych rzeczy! Dzis sam (no! z lekką pomocą mamy) założyłem koszulkę! Mamusia byla ze mnie bardzo dumna!
I jeszcze jem ladnie obiadki - zupkę łyżeczką (mama nie marudzi ze robię dookoła niesamowity bałagan. Ale także drugie danie! dzis sam widelcem jadłem ziemniaczki, kotleta i duszoną kapustę - mama z babcią normalnie wstrzymywaly oddech - tylko ja nie wiem dlaczego, przeciez obiad był pycha!
no i nauczyłem sie jeszcze jednej rzeczy - mama pytała mnie "kto jest moim małym zgredkiem - jakos przez przypadek powiedziałem "Ty" i tak juz zostało. Teraz to mama jest zgredkiem :)
No i mamusia nauczyła mnie mówic "tak". I jak pyta "czy kochasz mamusie?' to ja juz umiem powiedziec "tak" - mama strasznie sie wtedy cieszy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz