Bylem dzis na krotkim spacerku w parku, fajnie bylo tylko juz zimno. Takie mialem czerwone policzki jak wrocilem ze hej! no i mama ciagle wariowala z tymi rekawiczkami, co mi sie udalo je zdjac to juz leciala mi je zakladac. normalnie szok - jak ja mam trzymac w rekawiczkach samochod, samolot (znalazlem dzis na spacerze) i paczkę chusteczek?
a z babcia oglądalismy wrony! i wiecie ze wrony robia "kra, kra, kra"? i ja juz umiem to powiedziec!
aha - mama dzis nagrala jak slicznie jem widelcem, ma to niedlugo zgrac to Wam pokaze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz