Na urodziny babci przyjechał moj ukochany wujek Przemek. Mama sie smiala, że nie widzialem go 1,5 roku, a od pierwszej minuty najpierw objąłem jego nogi, potem wyciągnalem rączki i juz zostalem na rekach u wujka tak dlugo jak byl we Wroclawiu. No co? Fajnego mam przeciez wujka!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz